Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grajewo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grajewo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 lipca 2014

Etap IV: Grajewo-Mikołajki



Czwarty etap Grajewo-Mikołajki zaplanowany był na około 75 km. Na miejscu licznik wskazał 89 km, a Endomondo 84.
Większość dzisiejszej trasy była niestety żwirowa, jechało się bardzo trudno, bolą nas ręce od trzymania "kierownicy, oczywiście rowerowej". Patrząc od strony pozytywnej, to mieliśmy dzisiaj dużą styczność z przyrodą, głównie muchy i inne owady, tudzież krowy, byki i konie, a więc dużo pól uprawnych, dużo marchewek we wsi Marchewki i wiele wiele innych. Przy jednej z szutrowych autostrad na jednym z pól zobaczyliśmy sześć bocianów, które tylko czekały na odjazd traktora przewracającego skoszoną trawę. We wsi Kurzątka spotykaliśmy wiele dzieci, które krzyczały do nas z sympatią "Dzień dobry", z uśmiechem odpowiadaliśmy. Niewątpliwie byliśmy dla nich atrakcją dnia :)
Na miejsce dojechaliśmy około godziny 18:00 i od razu wybraliśmy się w poszukiwaniu noclegu jak zawsze, bo nigdy nie mamy nic zarezerwowanego. Tym razem poszukiwania potrwały trochę dłużej, bo ceny pokoi w Mikołajkach są wysokie, według nas wygórowane, zupełnie nie dostosowane do tego, co Mikołajki jako miasto może zaoferować turyście.












Przebieg trasy na Endomondo



Etap III: Krynki-Grajewo


Trzeci etap zaplanowany był na 120 km. Jak dojechaliśmy na miejsce licznik wskazywał 140 km, a Endomondo wskazało 126 km, co jest trochę moją pomyłką, bo często zapominałam włączać.
Trzecią trasę rozpoczęliśmy od podjechania do granicy państwa z Białorusią, pomimo wielu sprzecznych informacji w Internecie i wśród samych mieszkańców Krynek, można podjechać do granicy.



 


Potem udaliśmy się w stronę Sokółki, około 30km za Krynkami.



 Smaczna lokalna woda Krynka



Zwiedziliśmy tam znany Kościół św. Antoniego Padewskiego, znany z pewnego cudu eucharystycznego (pozwólcie, że nie będziemy o tym głębiej pisać).


 Ciekawym natomiast widokiem były wytarte nogi Jezusa wiszącego na krzyżu od pocałunków bardzo pobożnych wiernych (od góry do pasa był biały, poniżej ciemny brąz). Zwiedziliśmy również piękną cerkiew św. Aleksandra Newskiego z pozłacanymi kopułami, niezwykły widok.


Około godziny 15:00 wyjechaliśmy z Sokółki trochę zestresowani późną godziną, ponieważ według planów było jeszcze przed nami około 100 km. Tak więc przez wsie, przez pola, przez łąki, przez las, mknęliśmy szybko, by zdążyć na czas.



 
Zziajani, zdyszani, zastanawialiśmy się czemu tyle dróg i skrzyżowań przed nami? Na ostatnim odcinku 30 kilometrowym przez Biebrzański Park Narodowy była piękna asfaltowa trasa i dzięki temu, że utrzymywaliśmy stałą prędkość około 25 km na godzinę, dojechaliśmy do Grajewa na 21:00


Przebieg etapu III na endomondo poniżej: